 |
Tunezja-Wszystko o Tunezji Forum strony www.tunezja.gromader.org
|
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz nastpny temat |
| Autor |
Wiadomo |
Ada
Doczy: 01 Lis 2006 Posty: 2
|
Wysany: 2006-11-01, 16:55 Temat postu: Dylemat |
|
|
| Od pewnego czasu jestem związana z Tunezyjczykiem i mam mnóstwo dylematów. Poznałam go - bo jakby inaczej - będąc na wakacjach w Tunezji. Jestem rozwódką i byłam tam z dziećmi. Mężczyzna, którego poznałam nie był jednak ani animatorem w hotelu:) ani ratownikiem, ani nie pracował w hotelowej restauracji. Bardzo miło nam się rozmawiało, ale na tym podczas mojego pobytu się skończyło. Tak naprawdę to rozkręciło się dopiero po moim powrocie do kraju. Byłam oczywiście zdziwiona gorącymi sms-ami i listami, ale wiedziałam, że to charakterystyczne dla tamtejszej kultury. Arabowie nawet jak poznają inną muzułmankę, to też zaczynają słać do niej kilogramy gorących sms-ów. Tak robią Tunezyjczycy, Egipcjanie i Turcy - to wiem z różnych relacji. Po trzech miesiącach tęskniących wiadomości, oczywiście było tam, że razem do końca życia, że żadna inna kobieta itd. postanowiłam sprawdzić jakc to wygląda w praktyce. Pojechałam więc do Sousse, do mojego ukochanego. I było cudownie, czegoś podobnego nie przeżyłam w życiu. Drugiego dnia mojego pobytu oświadczył mi, że w grudniu weźmiemy ślub i natychmiast będziemy mieć dziecko. Jedno mu wystarczy. Wróciłam, nadal jest cudownie, ja jednak mam mnóstwo dylematów. W dużym stopniu nie wątpię w szczerość uczuć mojego muzułmanina, bo zawiózł mnie do swojej matki, poznałam całą rodzinę, która przyjęła mnie jak swoją, mimo że są ortodoksyjni religijnie i ,,Nie ma boga nad Allaha". Mój luby nie bardzo chce przyjechać do Polski, ja nie wyobrażam sobie przeprowadzki do Tunezji, bo tu mam dobrą pracę i płacę, a moje dzieci chodzą do dobrych szkół. Nie wiem jednak na ile jego uczucia są szczedre, czy nie ciągnie go do mnie dlatego, że wiadomo, iż Europejka nie żąda od razu pewnego zabezpieczenia: konto, dom (mieszkanie), samochód, tak jak w kontrakcie ślubnym oczekuje tego Tunezyjka. A mój Tunezyjczyk do zamożnych nie należy i pewnie jeszcze wiele czasu minie zanim uzbiera tyle, żeby stać się atrakcyjnym materiałem na narzeczonego. Trochę - tak między nami - obawiam się, że może traktować mnie jak szansę na lepsze życie. Ale czy to źle? Czekam na Wasze opinie |
|
| Powrt do gry |
|
 |
weasel_82
Doczy: 30 Pa 2006 Posty: 117
|
Wysany: 2006-11-01, 16:56 Temat postu: |
|
|
| Decyzja należy do Ciebie, czy stać cię zarówno materialnie jak i psychicznie na taki związek. Piszesz, że masz dzieci a chce kolejne, czy na to jesteś gotowa również? Czemu tak szybko, chyba wiesz, że pośpiech nie jest wskazany przy tak ważnych decyzjach. Na twoim miejscu nie wyjeżdzałabym tam, zmuszając również do tego moje dzieci - jak piszesz chodzą już do szkoły, nie są przystosowane do tamtejszego życia z resztą Ty również. Zabawa zabawą, miłość miłością, Ty możesz sobie na różne rzeczy pozwalać, ale nie możesz zapominać o dzieciach, jak twoje decyzje na nich się odbiją. Weź go tutaj jeśli jak pisałam jesteś pewna że chcesz z nim być /próbować, i że stać Cię na to. |
|
| Powrt do gry |
|
 |
Ada
Doczy: 01 Lis 2006 Posty: 2
|
Wysany: 2006-11-01, 16:56 Temat postu: |
|
|
| Witaj Łasiczko, od pewnego czasu czytuję twoje opinie i w tym co piszesz jest dużo racji. Ja nie mam najmniejszego zamiaru wyjeżdżać do Tunezji (chyba, że na starość, bo to ciepły kraj). Choć mój Tunezyjczyk jak na razie jest najlepszym fecetem jakiego spotkałam, to jednak będąc babą po przejściach i rozwodzie nie straciłam na razie czujności. Na początku chciał abym to ja przyjechała do Tunezji i oczywiście została, bo on się nigdzie nie ruszy. Teraz jesteśmy na etapie, że to jednak on - na razie na krótko - przyjedzie do Polski, bo ja nie wykupiłam sieciówki na loty do Monastyru:-) Doskonale wiem, że miłość na odległość to fajna rzecz, a później w życiu codziennym wychodzą różne rzeczy. Chciałam mu wysłać zaproszenie, ale on się upiera, że mniejszy problem z wizą będzie miał jeśli załatwię mu pozwolenie i kontrakt na pracę. Czy tak rzeczywiście jest? Pozdrawiam |
|
| Powrt do gry |
|
 |
weasel_82
Doczy: 30 Pa 2006 Posty: 117
|
Wysany: 2006-11-01, 16:56 Temat postu: |
|
|
(chyba, że na starość, bo to ciepły kraj) - o tym samym mysle Zyc dostanie w egoztycznych dla nas luksusach za nedzna polska emeryturke
Nie oklamuje Cie, czywiscie ze bedzie latwiej I wtedy zostanie jesli znajdziesz mu prace, ale czy masz taka mozliwosc? To nie takie latwe dla pracodawcy, musi zalatwic zezwolenie na zatrudnienie obcokrajowca, wykazac ze nie znalazl speca w Polsce, ze szukal, no i pozwolenie to juz oni wydaja w ambasadzie (chyba), wtedy ma wize na tyle co kontrakt. A wiza zwykla..jak w PL nie byl jeszcze to jak pierwsza dostanie bedzie pewnie na max 3 tyg, tak to juz jest, a sama zauwazylas ze bilety na tluczenie sie w ta i w tamta nie sa tanie (a szkoda ).
Co jeszcze moge powiedziec... bierzesz za niego wszleka odpowiedzialnosc jak tu przyjedzie, i nie chodzi tylko o to ze on narozbrabia, ucieknie ect, ale koszty leczenie, czy ze go ktos napanie, psychicznie tez musi sie dostosowac do naszej zupelnie innej mentalnosci i stylu zycia, a nie jest to prosta.
W kazdym razie zycze powodzenia I pisz co tam u Was moze bedzimy mogly jakos pomoc. |
|
| Powrt do gry |
|
 |
|
|
Nie moesz pisa nowych tematw Nie moesz odpowiada w tematach Nie moesz zmienia swoich postw Nie moesz usuwa swoich postw Nie moesz gosowa w ankietach
|
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|